środa, 25 listopada 2015

#1 Portretowanie + krótkie wprowadzenie

Witam na moim blogu!  Na imię mi Ewa. Na wstępie powiem, że mam tylko 13 lat i  niekoniecznie umiem rysować lepiej niż Ty, drogi czytelniku. Ze względu na moje małe doświadczenie,  (rysuję niecały rok, jestem samoukiem) na pewno nie wszystko robię dobrze, ale proszę, jeżeli chcesz otrzymać kilka rad przeczytaj to, a nie pożałujesz... mam nadzieję! Jest to mój pierwszy wpis, więc z całego serca proszę o wyrozumiałość, a wszelkie uwagi i spostrzeżenia proszę umieszczać w komentarzach;)
Dziś pokażę wam, jak powstawał ten rysunek (a konkretnie panna młoda):
 

Zwykle zaczynam rysunek od wyszukania zdjęcia. Oczywiście, można pominąć ten krok i rysować z głowy :) . W tym przypadku, wygląda ono tak:






Bardzo ważne są proporcje twarzy. Niby są one proste, wręcz banalne: nos wyznacza długość odcinka 1/3 twarzy (w pionie), oczy są w połowie długości środkowego odcinka, a w szerokości twarzy jedno oko mieści się około 5 razy- standard. (jeżeli piszę coś niejasnego proszę o informacje w komentarzach)
Nie każdy ma proporcjonalną twarz, to zawsze trzeba pamiętać i odmierzać proporcje na konkretnej twarzy.


Drugim krokiem jest szkic bazowy. Linie pomocnicze są tutaj naprawdę bardzo przydatne.

Najmocniej przepraszam za jakość fotografii! Uroki szkicowania bazowego ołówkiem H...Teraz można wymazać niepotrzebne linie i ewentualnie poprawić to i owo. :)


Przyszedł czas na bardziej konkretne rysowanie- dopracowanie oczu, nosa, ust, włosów, cieniowanie itp.
Ja zwykle w tym momencie zabieram się za oczy. ;)
Jeżeli rysujemy kobietę (lub mężczyznę, nie wnikam ;) ) , która ma make-up na powiekach i rzęsach, koniecznie trzeba to zaznaczyć. A oto różnica między okiem z pełnym makijażem, rzęsami  i tęczówką, a samym konturem. Jak widać, make-up bardzo powiększa oko, więc gdy na początku oczy wydają się zbyt małe, nie należy się tym przejmować.

Oczy skończone! Teraz przyszła pora na brwi. Mimo, że na tym rysunku tego nie widać, ale włoski w brwiach stopniowo się kładą: te w wewnętrznych kącikach są niemal pionowe, gdy te zewnętrzne prawie "leżą", mam nadzieję, że to zrozumiałe. Pokażę wam to kiedyś na innym rysunku.

Przy portretach ważne jest to, żeby obraz jak najlepiej odwzorowywał portretowaną osobę- to chyba oczywiste :). Aby się udało, dobrze jest jednak najpierw dokładnie przestudiować mimikę twarzy (jeżeli rysujemy aktora, można np. obejrzeć film, w którym gra głównego bohatera, lub poszperać w grafice, co zwykle robię, szukając zdjęcia do portretowania). Trzeba dokładnie zobaczyć, jak układają się mięśnie, wszelkie zmarszczki, czy choćby wyraz oczu.

Uwaga! W przypadku aktorów, potrafią oni zmieniać "wyraz oczu" w zależności od filmowej roli. Na przykład: Benedict Cumberbatch w roli Sherlocka: raz przeszywa inteligentnym spojrzeniem, które mówi "wiem o tobie wszystko", a niekiedy może wyglądać nieco słodko, a za razem głupkowato (
Wybacz, Ben!), gdy jako Sherlock próbuje być bardziej... ludzki. Widać to na zamieszczonych zdjęciach:
Znalezione obrazy dla zapytania benedict cumberbatch sherlockZnalezione obrazy dla zapytania benedict cumberbatch sherlock

Wracając do rysunku. kolejny krok to wstępne cieniowanie. Jest ono o tyle trudne, że powinniśmy już mniej-więcej znać mimikę i mięśnie twarzy portretowanej osoby. Ja niestety jestem leniwa i nie przestudiowałam dokładnie zdjęć Amandy, więc efekt nie jest idealny. Wybaczcie mi to niedopatrzenie.





Teraz usta. O nich napiszę osobny wpis, więc na razie wspomnę tylko to, że górna warga najczęściej jest trochę ciemniejsza od dolnej.





Fryzura-element, który za razem kocham i nienawidzę rysować... kobieta zmienną jest, nieprawdaż? Wiem, że nie jest do końca dopracowana, ale pod koniec rysunku ją poprawię. (Po prawej stronie widać fragment Johna, zauważyłam to dopiero przy końcowych poprawkach we wpisie. Bardzo przepraszam za niedopatrzenie. Czasem może być widać mniej, lub bardziej skończonego Martina- przy rysowaniu czasem na chwilę przestawałam rysować pannę młodą, by zająć się jej nowym mężem... Wybaczcie.)






Właśnie skończyłam ubrania. Cały rysunek uważam za skończony. To już końcowy efekt:






Dzięki za uwagę i do następnego. ;)

Nie zapomnij zostawić po sobie komentarza. :)



 Zapraszam na mojego drugiego bloga!